Strona poświęcona Ziemi Łukowskiej
Miejscowości

Powstanie styczniowe – bitwa pod Gręzówką

 

 

Gręzówka, dzięki swojemu strategicznemu położeniu, na skraju dużego kompleksu leśnego,  od stuleci była świadkiem działań powstańców i partyzantów, którzy swoje schronienie znaleźli właśnie w Jacie. Podczas powstania styczniowego miały tu miejsce dwie bitwy.

 

13 marca 1863 roku Walenty Lewandowski rozłożył się tu z 200 ludźmi. Dowódca operował tu już wcześniej, łatwiej było mu tu o zaopatrzenie, czy rekruta. Na wieść o pojawieniu się pułkownika w powiecie łukowskim, władze carskie wysłały z Radzynia około 500 żołnierzy majora Jołszyna. Druga kolumna – majora Ostachiewicza – wyruszyła spod Siedlec.
Lewandowski nie był gotowy na przyjęcie walk w Gręzówce, po krótkiej wymianie ognia, powstańcy, przez Dąbie i Tuchowicz dotarli do Stanina, gdzie w murach dworu podjęli walkę. Była to bardzo trafna decyzja – walka na odkrytym, płaskim terenie, mogłaby narazić powstańców na olbrzymie straty, zwłaszcza przy przeważającej sile wroga.
Zdecydowanie gorszą strategicznie decyzję, podjął już miesiąc później Rudolf Różański. Aktywnie działał na terenie powiatu łukowskiego, gromadząc pod swoim dowództwem 50 jeźdźców i 200 kosynierów i strzelców. Różański obozował pod Gręzówką i to właśnie tu, 23 kwietnia 1863 roku,  doszło do walki z kolumną złożoną z dwóch kompanii piechoty, szwadronu ułanów i pół sotni kozaków pod dowództwem pułkownika Fofanowa.
Początkowo jazda powstańcza stawiała skuteczny opór kozakom i ułanom. Jednak kiedy od Klimek zaczęła atakować piechota, powstańcy zostali zmuszeni do odwrotu. Powstańcy, pod naporem wojsk Fofanowa wycofywali się przez las do Domanic i Olszyca. Nierówną walkę, trwającą 5 godzin, przerwał dopiero zapadający zmrok. Powstańcy stracili 20 poległych, 7 ranny, a dwóch z nich, w tym Konstanty Micewicz – dowódca piechoty, którego Moskale uważali za dowódcę całej partii powstańczej – dostało się do niewoli.
Niespotykanej zbrodni dopuścili się Moskale, którzy spalili żywcem jednego z rannych powstańców.

Tak bitwę pod Gręzówką opisywały Wiadomości z pola bitwy

Województwo Podlaskie. —Oddział powstańców pod dowództwem Rudolfa, w okolicach Łukowa obozujący, w dniu 22 kwietnia r. b. z rana, otrzymał wiadomość, że 60 kozaków przybyło do wsi Gręzówki o milę od obozu oddalonej i wieś rabują. Oddział ruszył pospiesznym marszem dla zaatakowania ich, lecz na brzegu lasu spotkany został przez silne kolumny piechoty i ułanów moskiewskich, pod dowództwem Tafonowa pułkownika kostromskiego pułku, które wyszły z Siedlec, Radzynia i Garwolina, w celu otoczenia i zniesienia garstki naszych młodych żołnierzy. Strzelcy nasi przywitali moskali gęstym ogniem, jazda wykonała szarżę i odparła moskiewską piechotę; lecz wkrótce potem moskale całemi siłami piechoty swojej i kawaleryi uderzyli na nasze pozycye. Ulegając tak przeważnej sile, oddział nasz cofając się powoli, trzy razy formował się pod ogniem nieprzyjaciela i wznawiał walkę. Odwrót trwał od godziny 1-ej do 6-ej po południu na przestrzeni 2-ch mil, przez cały ten czas strzelcy nasi i kosynierzy z niezachwianem męztwem stawiali odpór tylekroć przewyższającem ich liczbę i bronią nieprzyjacielowi; ciemność dopiero nocy i gąszcz lasu położyły tamę tej morderczej utarczce. Według powziętych na miejscu w dniu następnym wiadomości, obejrzeniu ciał poległych tak naszych jak i moskali, pokazało się, że z naszej strony zginęło 20, rannych 7, z pomiędzy których jednego rannego wracający na drugi dzień moskale z domu księdza wywlekli i zabrali; do niewoli zaś wziętych 2-ch, jeden z oddziału, drugi student 14-letni z miasta Siedlec, wcale nie będący w powstaniu. Ze strony moskiewskiej straty w poległych i rannych zupełnie równe naszym. Oddział nasz nie stracił ani jednej sztuki broni, a zdobył przeciwnie jednego konia kozackiego. Odznaczyli się w tej walce szczególnem męztwem: Bronisław Werner podoficer I-ej sekcyi strzelców, od tygodnia dopiero będący w powstaniu, który z zadziwiającą odwagą sam jeden, odcięty chwilowo od oddziału, odpierał strzałami atakuyących go kozaków i trupem kilku położył; obecnie awansowany został na podporucznika. Odznaczyli się niemniej: Władysław Guczkowski adjutant, Świątkowski Franciszek rotmistrz szwadronu, Walc Władysław, Synkalski Piotr, którzy na czele szwadronu dotarli pod rażącym ogniem do samych szeregów moskiewskiej piechoty. Zginął śmiercią walecznych: Pomorski Jan oficer strzelców, który będąc rannym i widząc dopadające go moskiewskie żołdactwo, wystrzałem z pistoletu życie sobie odebrał; polegli również: Janiszowski Konstanty 16-letni młodzieniec, Turkiewicz Władysław, Okniński i Przygodzki.

I tu, tak jak wszędzie, moskale dobijali naszych rannych i pastwili się nad niemi okrutnie. Do jakiego zaś stopnia posuwają barbarzyństwo swoje ci nowi Kannibale, przytaczamy fakt autentyczny, który miał miejsce w tej bitwie, fakt wiadomy całej okolicy Grążewa, fakt przejmujący oburzeniem i zgrozą: Oficer od saperów, niewiadomy z nazwiska, jednemu z naszych rannych dostrzeżonemu pod chrustem, z urąganiem rozpalone cygaro własną ręką wetchnąl w usta, następnie obłożyć go lepiej chrustem i podpalić kazał. Nieszczęśliwa ofiara rzucając się w tej ognistćj męce, przybitą jeszcze została do ziemi z obydwóch boków bagnetami. Piekielny ten czyn, powtarzany, znanym jest w całej okolicy.
Warszawa 29 kwietnia 1863 r.

O zdecydowanie większych stratach wśród powstańców donosił propagandowy Dziennik Powszechny, a za nim inna prasa:

Ten sam dziennik publikuje ogłoszenie Sądu Poprawczego Okręgowego, potwierdzające wyjątkową brutalność moskiewskich żołdaków w stosunku do rannych powstańców:

Sąd Policyi Poprawczej i Okręgu Łukowskiego.
Z pomiędzy jedenastu zwłok powstańców poległych w dniu 23 kwietnia rb. pod wsią Gręzówką, w Okręgu tutejszym, których rokoguicya dopełniona została, nie zostały uznanemi:
1) Trup mężczyzny w zrostu słusznego, silnej budowy, włosów blond, twarzy białej, ściągłej bez zarostu, palec wielkie u obu nóg przedstawiały jakby zrośnięcie dwóch palców, każdy z dwoma paznokciami mniej więcej zrośniętemi, ubiór jego składał się z kapoty siwej i sukiennej, zrobionej na kształt polonezki, kamizelki bawełnianej w dosć duże kraty zielone i czarne, w środku krat kwiatki, gaci z grzebnych starych
2) Trup mężczyzny w zrostu słusznego, budowy ciała dobrej, lat około 25, zarostu na brodzie i wąsach jasnego, twarzy ściągłej, oczu niebieskich, włosów jasnych blond, ubiór jego: kamizelka dymowa szara w kraty dość duże, po których przechodziły czarne paski z guzikami metalowemi, spodnie zgrzebne, kapota z sukna szarego z guzikami kościanemi, pas zielony włóczkowy
3) Trup mężczyzny spalonego od szyi po kolana, tak dalece, że skóra w niektórych miejscach spalona była na węgiel, budowy silnej, lat około 40, łosy i wąsy krótko podstrzyżone, jasnyblond, brak jednego zęba u góry, wszystkie zęby znacznie czarne i długie, czy z natury lub skutkiem spalenizny dojść tego było trudno, resztki jego ubioru od ognia pozostałe były: kawałki kaftana watowanego dymowego w paski czerwone niebieskie i czarne kawałki spodni wierzchnich kozłowych z jasnego szaraku.

Sąd więc wzywa tych wszystkich, któzyby posiadali wiadomość o imieniu, nazwisku o pocodzeniu powyżej wymienionych poległych, aby takową sądowi tutejszemu lub sądowi poprawczemu siedleckiemu udzielili, a to celem powiadomienia właściwych uczędników stanu cywilnego dla spisania aktów zejścia.
Łuków, d. 9 maja 1863 (podpis.) Podsędek Zawadzki

Rudolf Różański m.in. za nieudolne prowadzenie bitwy pod Gręzówką został ukarany pozbawianiem dowództwa.
Miał on niepełne rozeznanie, co do liczebności sił moskiewskich skierowanych przeciwko powstańcom. Po otrzymaniu wieści o pojawieniu się kozaków w Gręzówce wyruszył przeciwko nim całym oddziałem. Wyszedł z lasu i został niespodziewanie zaatakowany zarówno przez kozaków jak i ułanów, a potem także ze skrzydeł przez piechotę. Wtedy właśnie zginęło najwięcej powstańców. Gdyby Różański miał lepsze rozpoznanie, mógłby nie tylko uniknąć dużych strat i rozbicia oddziału, ale także zadać przeciwnikowi straty i odskoczyć na bezpieczną odległość. Partia powstańcza była wypoczęta i miała tą przewagę nad wrogiem, że nie odbyła forsownego marszu.

Po pozbawieniu Rudolfa dowództwa, resztki oddziału rozpuszczono, nakazując powstańcom dołączenie do innych partii. Część z nich trafiła później do pułkownika Borelowskiego-Lelewela

Pod Gręzówką polegli:

Konstanty Janiszewski
Jan Pomorski
Przygodzki
Władysław Turkiewicz

Źródła:
S. Góra; Partyzantka na Podlasiu 1863-1864; Warszawa 1976
Wiadomości z Pola Bitwy 1863, nr 9 (22 kwietnia) + dodatki z 25/30 kwietnia
Nadwiślanin. 1863.06.21 R.14 nr69
Kurjer Warszawski. R.43, nr 97 (29 kwietnia 1863)
Gazeta Narodowa R.2, nr 86 (26 maja 1863)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.