Strona poświęcona Ziemi Łukowskiej

Zwyczajny pomnik niezwyczajnego człowieka

 

 

W Woli Mysłowskiej, tuż przy budynku urzędu gminy, w pobliżu ronda, znajduje się niepozorny, zapomniany pomnik z polnych kamieni. Zarośnięty mchem napis odczyta tylko wyjątkowo zdeterminowany przechodzień.
Z reguły pomniki stawia się postaciom znanym z historii, tym którzy walczyli z bronią w ręku, czy też powstają one w miejscach ważnych wydarzeń historycznych. Ten w Woli Mysłowskiej, jak głosi napis, wystawiono „Stanisławowi Ladzie za pracę społeczną” w 1938 roku.
Kim był  Stanisław Lada, któremu mieszkańcy, mimo wyjątkowo ciężkich czasów, postanowili wystawić pomnik ?
Jak podawała Nowa Rzeczpospolita z 1938 roku – Stanisław Lada już od młodzieńczych lat zajmował się pracą społeczną.  Chodził po wsiach, gdzie nauczał chłopów, rozdawał wśród nich polskie pisma, często nielegalne. W czasie niewoli brał udział w nielegalnych polskich organizacjach. Należał do „zaraniarzy” [1], później do POW. Miejscowi chłopi wspominali jak w okolicznych lasach przygotowywał chłopów do walki zbrojnej.
Od co najmniej 1916 roku był członkiem Rady Gminy Mysłów, a od 1917 roku także Łukowskiej Rady Powiatowej. Po jednym z jego wystąpień podczas sejmiku powiatowego zawisło nad nim widmo śmierci (gazety nie podają szczegółów) W 1917 roku był też delegatem Spółdzielni Rolniczej w Mysłowie na zebranie Związku i Kasy Centralnej.
W 1919 wraz z innymi członkami spółki wyrobów cementowych „Beton” w Ciechominie, postanowili, żeby, ze względu na dobro ogólne i potrzebę szybkiej odbudowy, przeistoczyć spółkę na Stowarzyszenie Budowlane „Beton”. Obok Tadeusza Chwaliboga, został wybrany do rady nadzorczej.
W 1922 roku z listy PSL Wyzwolenie w okręgu 3 startował do sejmu.

Na sercu leżało mu podniesienie poziomu rolnictwa w okolicy. Stanisław Lada pracował w organizacjach gospodarczych i samorządowych. W 1929 był członkiem rady parafialnej.
Wśród mieszkańców Woli Mysłowskiej cieszył się Lada wielką popularnością – słuchali go chłopi – jak ojca; zawsze dawał im rady i wskazówki, zachęcał do pracy społecznej,mówiąc często, że dobro wsi i chłopa polskiego zależy od samych chłopów i ich pracy – pisała Nowa Rzeczpospolita.
Z inicjatywy Stanisława Lady w okolicznych wsiach powstały spółdzielnie.
Pozostały po nim placówki społeczne: spółdzielnia spożywców, mleczarnia spółdzielcza, piekarnia spółdzielcza, masarnia spółdzielcza, spółdzielnia kredytowa, kółko rolnicze, szkoła, dom ludowy, koło młodzieży wiejskiej „Wici” i Stronnictwo Ludowe.
Stanisław lada zmarł w 1936 roku, pozostawiając po sobie bogaty dorobek społeczny.

Grób rodzinny Stanisława Lady na cmentarzu w Wilczyskach


W 1937 roku zawiązał się komitet budowy pomnika działacza. Przypomnieć należy, że działo się to dramatycznym dla łukowskiej wsi okresie. Mimo, że nieurodzaj i głód najbardziej dotknęły chłopów, nie zrezygnowali oni z oddania hołdu Stanisławowi Ladzie
Zdaje mi sie że teraz, gdy obywatele Woli Mysłowskiej wybudowali pomnik swemu dzielnemu Ojcu, Bratu, Sąsiadowi – często będą do Niego przychodzić, aby pogwarzyć z Nim słodką chwilę i może zrozumieją co On do nich mówi, bo do mnie to mówił, ze wszystkie spółdzielnie i w ogóle cała społeczna praca chłopów w gruzy się rozsypie z czasem, gdy nie będzie rządów Ludowych w Polsce – pisał Zielony Sztandar

Budowę pomnika zakończono w 1938 roku a jego odsłonięcie zaplanowano na 12 czerwca.
Uroczystości odsłonięcia pomnika opisywał Zielony Sztandar

Po sumie, odprawionej przez miejscowego proboszcza w parafialnym kościele, we wsi Wilczyska, ruszył pochód do rodzinnej wsi ś.p. Lady Stanisława, Woli Mysłowskiej oddalonej od Wilczysk trzy kilometry. Na czele pochodu jechała spora grupa rowerzystów, za nimi postępowała gminna ludowa orkiestra, za nią szły poczty sztandarowe, za sztandarami posuwały się nasze ludowczynie i wiciarki, następnie również czwórkami szli ludowcy. Cały korowód pochodu ciągnął się przeszło półtora kilometra.
Dusza się radowała i raźnie nam było iść wtakt kapeli, która nam przygrywała przez drogę: „Jeszcze Polska nie zginęła” i „Gdy naród do boju”.
Po dojściu do pomnika, który stoi na wzgórku, przy drodze naprzeciw Domu Spółdzielczego, zielone sztandary otoczyły go kołem. Miejscowy Wójt z ramienia pana Starosty z Łukowa, po krótkim przemówieniu, odsłonił marmurową tablicę, wmurowaną w pomniku z napisem:-„Stanisławowi Ladzie za współpracę” [2]

– kapela odegrała „Jeszcze Polska nie zginęła” i marsz żałobny. Potem przemawiali kolejno miejscowi działacze: Jan Turek, Jan Bytniewski miejscowy prezes Koła Ludowego, od wici przemawiał Czesław Nojek, młodzież wiciowa wykonała szereg pieśni oraz pięknych deklamacyj. Na zakończenie jeszcze raz zabrał głos Jan Bytniewski, jako przewodniczący podziękował wszystkim przybyłym i na tym uroczystość została zakończona.

Dziś pomnik, zasłużonego dla Woli Mysłowskiej, Stanisława Lady stoi zapomniany w pobliżu głazu upamiętniającego czterech żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku. Tablica jest prawie nieczytelna, a polne kamienie porasta mech…

***

[1] Ruch zaraniarski dążył do podniesienia na wyższy poziom życia społeczno-ekonomicznego i kulturalnego wsi, oraz uniezależnienia wsi od wpływu ziemian i kleru.
[2] w rzeczywistości „Stanisławowi Ladzie za pracę społeczną”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.